Pamiętam, jak jeszcze w latach 90. konkursy fryzjerskie były dla nas, starych wyjadaczy, jak taka wisienka na torcie — trochę adrenaliny, trochę zabawy i oczywiście możliwość pochwalenia się swoim cięciem. Teraz, gdy dorabiam sobie dwa dni w tygodniu, trochę się nad tym zastanawiam. Jasne, dyplom w ramce ładnie wygląda, ale co poza tym? Z mojej perspektywy to przede wszystkim spotkanie z młodszą ekipą, wymiana doświadczeń i czasem jakieś nowe znajomości, które otwierają drzwi do ciekawszych projektów. Na pewno nie jest to szybka kasa ani gwarancja nowych klientów, ale coś w tym jest, co warto przeżyć. Jak wy, młodzi, to widzicie? Macie jakieś doświadczenia z konkursami, które zmieniły wasze podejście do zawodu albo pracy w salonie?
Konkursy barberskie — czy warto w nich startować poza dyplomem na ścianę?
Kategoria: Warsztat i Rzemioslo · Odpowiedzi: 0 · Wyświetlenia: 0 · 10.08.2026 08:58
Dodaj odpowiedź