No ja się od dłuższego czasu zastanawiam, jak to ugryźć z tą muzyką u mnie na fotelu... Bo wiadomo, klientom fajnie gra coś w tle, ale jak zacząłem przeglądać zasady ZAiKS, to ciarki mnie przeszły... I co ja mam zrobić? Płacić haracz co mi…
U mnie niedawno było mega ciężko, bo od rana do wieczora non stop na pełnych obrotach: 6 dni w tygodniu, około 10 klientów dziennie. Z jednej strony super, bo kasa się zgadza, ale z drugiej czuję, że powoli zaczynam nie znosić tego co robi…
Miałam ostatnio sytuację, że klient zostawił nam na Google jedną gwiazdkę z komentarzem, że jest za drogo, mimo że nasz cennik wisi przy wejściu i jest jasny od dawna. Zastanawiam się, czy w takich przypadkach w ogóle odpisywać, tłumaczyć,…
Zauważyłem ostatnio, że na różnych zagranicznych platformach pojawia się masa podróbek maszynek, które niby wyglądają identycznie jak oryginały, a cena często kusi. U mnie w Toruniu klient raz przyniósł maszynkę, która miała niby być renom…
Słuchajcie, ostatnio znowu podskoczyły opłaty w Booksy i zacząłem się zastanawiać, czy przy pełnym grafiku stałych klientów to jeszcze ma ręce i nogi. U mnie wychodzi już ponad 400 zł miesięcznie, a prowizje też robią swoje, mimo że w sumi…
Kiedyś to było proste, klient wpadał na strzyżenie i tyle. Teraz każdy chce sprzedawać kosmetyki, bo niby ekstra zarobek. U mnie w pracowni na Bałutach trochę próbowałem, ale marże małe, a klienci nie zawsze kupują. Najlepiej schodzi coś p…
Robiłem u siebie niedawno mały remont w salonie, bo kasa nie pozwalała na wynajęcie ekipy z całym sprzętem i doświadczeniem. Same malowanie i składanie mebli to jeszcze pół biedy — da się i po nocach (po klientach) zrobić z sensem. Ale już…
Wkurzające to trochę, kiedy klient wbija z fotą gościa z gęstą czupryną, a sam ma zakola jak lotnisko w Modlinie. Większość korpo-klientów myśli, że jak pokażą Instagrama, to barber magia zrobi cud, a tu trzeba rozczarować, że nie każdemu…
Kolego, od lat obserwuję jak palety, cegła i rury wystające z każdego kąta to niemal obowiązkowy standard w naszych zakładach. U mnie w Kazimierzu nie raz gość przychodził i mówił, że czuje się jak w jakimś hipsterskim magazynie. Z jednej…
No u mnie temat wygląda tak, że zawsze jakieś napoje stawiam, kawa, czasem herbata, na piwo to jeszcze nie odważyliśmy się, bo wiadomo, klimat bardziej rodzinny i taki spoko, ale z kawą to jest ten bajer że ludzie często mi mówią że im się…
Jeżdżę po wsiach i miasteczkach, więc czasem trzeba ogarnąć strzyżenie dzieciaka w domu, bo rodzice nie mają czasu dojechać do miasta. Moje minimum to jakieś 5 lat, młodsze raczej nie biorę, bo to potrafi być niezły cyrk — płacz, ruchy, br…
U mnie Wahl Magic Clip to stara dobra robota, ale myślę nad BaByliss FX bo podobno bateria i moc lepsza. Jeżdżę po wsiach, więc bezprzewodówka to must have, ale czy ta różnica cenowa naprawdę się zwraca? Ostatnio miałem klienta w kuchni, g…
U mnie to różnie bywa, bo mobilnie działam, więc zwykle umawiam klientów z wyprzedzeniem, żeby się nie męczyć z lataniem bez planu. Ale zdarzało się, że ktoś dzwonił na szybko, zapyta czy dziś się da, i wtedy wpadam, jak mam czas, choć wol…
Zanim w ogóle otworzyłam drzwi nowego salonu, musiałam przejść kontrolę sanepidu. Powiem szczerze, że trochę się bałam, bo w damskim fryzjerstwie to zawsze była formalność, a tu? U mnie od razu poszło o czystość, organizację stanowiska i j…
Jadę ostatnio do klienta na wieś, rozkładam swoje walizki w kuchni (gniazdka szukam po kątach, bo wiadomo, że bywa różnie) i klient zostawia mi napiwek. U mnie osobiście to raczej kwestia indywidualna, bo często pracuję sam i nie mam z kim…
Pamiętam, jak jeszcze w latach 90. konkursy fryzjerskie były dla nas, starych wyjadaczy, jak taka wisienka na torcie — trochę adrenaliny, trochę zabawy i oczywiście możliwość pochwalenia się swoim cięciem. Teraz, gdy dorabiam sobie dwa dni…
Kolego, temat, który od czasu do czasu wyłania się z czeluści codziennej praktyki – znajomi i rodzina, którzy proszą o usługę „po kosztach”, albo wręcz za darmo. Wiem, że każdy z nas choć raz stanął przed tym dylematem, bo przecież to blis…
U mnie w Opolu od lat siedzi się gdzieś w okolicach 70-80 zł za klasyczne strzyżenie. W sumie nie narzekam, rynek jest, ludzie się przyzwyczaili, ale jak patrzę na kolegów z metropolii jak Wawa czy Kraków, gdzie ceny zaczynają się od 100 z…