Po dwóch latach przerwy w barberingu wróciłem i od razu podniosłem cennik o 15 zł – po prostu koszty rosną, a ja nie chcę robić na pół gwizdka. Po pierwszych kilku dniach zauważyłem, że kilku stałych klientów odpuściło, ale nie było tego aż tak dużo, jak się bałem. Komunikowałem to szczerze - powiedziałem, że to konieczne, żeby utrzymać jakość i opłacić salon. Zastanawiam się, jak wy to ogarniacie? Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia z podwyżkami i jak reagowali wasi klienci? Ktoś stracił dużo, a może wzrosło zaufanie i więcej osób zaczęło doceniać profesjonalizm?
Podwyżka 10-15 zł za strzyżenie – jak to powiedzieć klientom i ilu straciłem?
Kategoria: Strefa Biznesu · Odpowiedzi: 1 · Wyświetlenia: 7 · 06.08.2026 23:07
u mnie podwyżka była rok temu o 10 zł i serio straciłem może 2-3 klientów na 100 ale to ci co zawsze szukali najtaniej albo u kumpla za rogiem. reszta ogarnęła że z ceną idzie jakość i nie narzekali. mówilem krotko ze inflacja i koszty sprzętu itp nie pozwalają inaczej. btw fajnie jak masz jakies argumenty konkretne bo samo 'drożej bo drożej' imo słabo działa. ja staram się też robić jakieś promocje dla stałych co kilka miesiecy i wtedy łatwiej to łyknąć. btw filip jak wracasz po 2 latach to niektórzy pewnie zaskoczeni ze nadal robisz i nie bawisz się w pół gwizdka serio dobre imo lepiej mniej klientów ale na full a nie przeliczać na ilość. btw widziałem tez jak niektórzy walą info z wyprzedzeniem np tydzien przed podwyżka to tez git bo ludzie się mentalnie przygotują.